Międzynarodowe usługi transportowe
2009-04-02 08:19:15
Nie wiedziałem, co zrobić, żeby dużo zarobić, ale się nie narobić. Żadna propozycja podsuwana przez moją żonę nie brzmiała na tyle przekonywająco, abym mógł się na nią skusić. Pewnego dnia spotkałem kolegę z podstawówki. Nie widzieliśmy się kopę lat. Bardzo mnie to spotkanie ucieszyło. Podczas rozmowy dowiedziałem się, że kolega jakiś czas temu zainwestował w międzynarodowe usługi spedycyjne. Otworzyłem oczy szeroko ze zdziwienia. Kto by pomyślał, że ten człowiek wie w ogóle, co to jest spedycja międzynarodowa. Usługi tego typu wymagają pewnie dużej odpowiedzialności. Kolega zrobił taką minę, jakby wiedział, o czym myślę, i uśmiechnął się pod nosem. Przyznał, że na początku bał się, ale szybko okazało się, że międzynarodowe usługi transportowe to bardzo dochodowy interes. I nie miał zamiaru z nich rezygnować. Przeszedł tylko szkolenie w jakiejś firmie, dla której międzynarodowe usługi spedycyjne to chleb powszedni. Wiele się od tej firmy dowiedział, ponoć nie ma dla niego tajemnic spedycja międzynarodowa. Usługi świadczy już od kilku lat i twierdzi, że ma grono wiernych klientów. W pewnej chwili mrugnął do mnie okiem i powiedział, że jeśli mnie także interesują międzynarodowe usługi spedycyjne, to on chętnie mnie weźmie na wspólnika. Nie wiedziałem, co mu odpowiedzieć. Ja i spedycja międzynarodowa? Usługi tego rodzaju znałem, raz sam nawet z nich korzystałem. Musiałem to przemyśleć i porozmawiać z żoną. Ona od razu – ku mojemu zdziwieniu – przyklasnęła na ten pomysł. Powiedziała, że nieważne czy międzynarodowe usługi transportowe czy cokolwiek innego, bylebym tylko pracował. Zatem stanęło. I w sumie byłem z tego zadowolony. Jeszcze tego samego dnia zadzwoniłem do kolegi i umówiłem się z nim na spotkanie. Po drodze do domu zaszedłem do księgarni i kupiłem książkę „Międzynarodowe usługi transportowe”. Nie chciałem tracić ani minuty. Wstyd by mi było, gdybym okazał się w tej pracy słaby. Bardzo zależało mi na niej. A także na opinii mojego współlokatora.
Pozostaw swój komentarz